Legia Warszawa pozwoliła uwierzyć, że to będzie cudowny wieczór, wspominany latami. Po 16 minutach prowadziła z AEK Larnaka dwiema bramkami. Goście byli zamroczeni jak po ciężkim nokdaunie. Zdołali jednak złapać drugi oddech i odarli gospodarzy ze złudzeń. Przegrali przy Łazienkowskiej 1:2, ale solidna zaliczka z pierwszego spotkania (4:1) dała im awans do IV rundy eliminacji Ligi Europy. Ekipa Edwarda Iordanescu zagra jeszcze o fazę zasadniczą Ligi Konferencji.