Rosjanie odnieśli spore zwycięstwo kiedy Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu (CAS) uznał za nielegalne zawieszenie sportowców z tego kraju przez FIS. Rozochocony tym faktem Michaił Diegtiariew, który w Rosji pełni funkcję zarówno ministra sportu jak i szefa tamtejszego komitetu olimpijskiego, poszedł nawet o krok dalej i zaczął posyłać groźby w stronę Polaków.