To była głośna sprawa. 18-letnia Anastazja przez trzy tygodnie była więziona w mieszkaniu na warszawskim Ursynowie i zmuszana do pracy przez narkotykowych przestępców. Potem w trakcie policyjnych akcji została ciężko ranna w wypadku radiowozu. Gdy w marcu opuściła szpital, spotkała ją kolejna przykra sytuacja. Jak dowiedział się "Fakt", odmówiono jej dalszego bezpłatnego leczenia.