- Krzysztof Bosak nie mógł się inaczej zachować. Wykorzystał okazję, żeby bardzo wyraźnie zaznaczyć swoją odrębność, ale też pokazać się jako polityk dużo poważniejszy niż Mentzen. Nie youtuber, nie tiktoker, nie showman na hulajnodze - mówi prof. Anna Siewierska, politolożka.